niedziela, 26 kwietnia 2009

pilon me



Dużo, dużo dobrej głośnej muzyki. Mocno przesterowane gitary ale za to bas na 2giej lini. Zresztą - kto słuchał ten wie. Mocno zadymione pomieszczenia i dużo ludzi - dziwne, dużo znajomoych. Chłopaki od dźwięku chyba sobie pozwolili przekręcić potencjometry o 15 minut. Ze śpiewu ciężko było coś wywnioskować, ale ale ; ]
Rozmowy z właścicielami zespołów oraz całe popisane ręce od strony płci P. Fajne zapisane słowa. Wiadomość z ostatniej chwili, kolega który wydawałoby mi się że uciekł obrał inną drogę. Wybrał samochodzik z dwoma łiłkami - HPC997 oraz nocleg na rubinkowie? Nieoficjalnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz